W teatrze

W teatrze

            13 czerwca udaliśmy się do Teatru Nowego na sztukę „Na obraz i podobieństwo”. Grupa liczyła aż czterdzieści osób, była młodzież i nauczyciele z Poznania oraz Rokietnicy, wraz z przyjaciółmi.

            Oto kilka refleksji po obejrzeniu spektaklu:

Bardzo podobała mi się ta sztuka, ponieważ ukazywała zachowania ludzi we współczesnym świecie w sposób kontrowersyjny, ale jednocześnie prawdziwy. Dzięki niej uświadomiłam sobie, jak łatwo popadamy w kompleksy. Warto iść na ten spektakl, aby dostrzec w sobie piękno i nie zmieniać się na podobieństwo „ładniejszych” ludzi.

Beata

Podobało mi się, jak dziewczyny ze sceny obgadywały widzów, wskazywały ich palcami i wyśmiewały. Przez to uświadomiłam sobie, jak często dowartościowujemy się kosztem innych.

Andżelika

Ciekawy był wstęp do sztuki. Spektakl o dzisiejszym świecie i ludziach zawierał odniesienia do Biblii, to pogłębiło jego wymowę. Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, ale czy umiemy z tego korzystać,czy dbamy o swoją duchowość, swój rozwój, czy tylko o fizyczne piękno?

Kacper

To był spektakl o toksycznych relacjach międzyludzkich, o ludziach, którzy nie wiedzą, co jest w życiu ważne, koncentrują się na dbałości o wygląd: ćwiczą w siłowniach, zażywają środki farmakologiczne, poddają się operacjom plastycznym, a mimo to nie są w życiu szczęśliwi. Po tym spektaklu człowiek zadaje sobie pytanie, co nadaje ludzkiemu życiu sens?

Paweł

Zastanawiam się - dlaczego na Marsa poleciała tylko babcia i nieudany brat Eryka. Może w ich wrażliwości i niedoskonałości było najwięcej człowieczeństwa?

Dominik

 

Refleksje zebrała – Agnieszka Olejniczak-Gros